Temat związany z ekspozycją jest równie ważny co zagadnienie kompozycji. Bo przecież robienie zdjęcia to nie tylko naciśnięcie spustu migawki, ale również… zadbanie o odpowiednie ustawienie parametrów aparatu. W tym artykule napiszę wszystkie najważniejsze informacje o ekspozycji, jakie tylko udało mi się zdobyć i wyuczyć ;)
Wyjaśnienie terminu ekspozycja.
„Ekspozycja to ilość światła padającego na film (lub na sensor elektroniczny w przypadku aparatu cyfrowego) konieczna dla prawidłowego zrobienia zdjęcia fotograficznego. Uzyskuje się ją poprzez ustalenie wartości przysłony i czasu naświetlania w stosunku do wybranej czułości filmu (lub jej odpowiednika w aparacie cyfrowym), lub też czułości materiału odbitkowego (papier fotograficzny, kopia diapozytywowa), a także poprzez odpowiednie dozowanie oświetlenia (lampy błyskowe, lampy o świetle ciągłym, odbłyśniki, ekrany, żaluzje, rozpraszacze światła itp.).” cyt. Wykipedia(ekspozycja)
Termin z wikipedii chyba dokładnie wyjaśnia czym jest ekspozycja. Aby zrobić dobre zdjęcie, trzeba znać to pojęcie i przede wszystkim wiedzieć jak się posługiwać aparatem, bo przecież ekspozycja to nic innego jak odpowiednie ustawienie parametrów aparatu.
Jak nauczyć się ustawienia odpowiednich parametrów?
Istnieją dwa sposoby, aby nauczyć się odpowiedniego naświetlania zdjęcia. Jeden to metoda prób i błędów, czyli całkowicie we własnym zakresie, a drugi to uczenie się na podstawie poradników i książek, które podpowiadają jakie parametry używa się w jakich sytuacjach i przy jakiej pogodzie. Ten pierwszy rodzaj nauki jest zdecydowanie korzystniejszy, ponieważ daje pole do rozwoju własnej kreatywności oraz myślenia, które jest niezbędne dobremu fotografowi. Druga metoda, moim zdaniem przeznaczona jest dla „niedzielnych pstrykaczy”.
Mogę poradzić – to tak odnośnie uczenia się na własnych błędach, że na początku warto podglądać automat, jakie parametry ustawień dobiera w jakiej pogodzie. Następnie my sami możemy je ewentualnie korygować(w programie manualnym, oczywiście) i ustawiać wedle naszego „widzi mi się”.
Co składa się na ekspozycję?
Ekspozycja to przede wszystkim panowanie nad światłem wpadającym do obiektywu. Fotograf musi być w pełni świadomy tego jakie parametry pozwolą mu odpowiednio naświetlić obraz. Ma szereg rzeczy do sprawdzenie, zanim naciśnie spust migawki – w zależności od aparatu fotograficznego, są to: ISO, czas otwarcia migawki, przesłona, korekta ekspozycji(EV) oraz balans bieli. – są to najważniejsze ustawienia aparatu, które należy sprawdzić zanim naciśnie się spust migawki. Oczywiście większość aparatów posiada światłomierz, dzięki któremu w kompaktach zostaniemy poinformowani czerwoną łapką o niedoborze światła i zasugeruje Lampe wtedy aparacik, w lustrzankach będziemy po prostu widzieć paseczek prawidłowego naświetlenia zdjęcia – więc wiadomo czy zdjęcie zostanie prawidłowo naświetlone, prześwietlone czy niedoświetlone.
Prześwietlone, niedoświetlone, prawidłowe.
Pod spodem zamieściłem kilka zdjęć wykonanych przy różnej ekspozycji. Ważne jest, aby zdawać sobie sprawę z tego, że zdjęcia posiadają punkty, których fotograf powinien zdecydowanie unikać. Przy ostrym świetle powinno się unikać przepaleń, czyli całkowicie białych pikseli. Przy miejscach zaciemnionych, należy starać się wydobywać wszelkie szczegóły ze zdjęcia, ponieważ jest duże prawdopodobieństwo pojawienia się pikseli całkowicie czarnych – w zrozumieniu tego tematu powinien pomóc artykuł o histogramie – bardzo pomocna rzecz, przy pomiarze ekspozycji. Aparatów analogowych również dotyczy ten problem, jednak w zdecydowanie mniejszej skali ;)
Jak bawić się światłem i ekspozycją?
Wbrew pozorom opanowanie techniki odpowiedniego naświetlania zdjęcia jest proste. A już na pewno prostsze niż stosowanie zasad odpowiedniej kompozycji, bądź ich świadome łamanie oczywiście. Dlatego też postanowiłem przedstawić kilka możliwości zabawy światłem.
Ale zanim… dużo trudniejsze jest naświetlenie zdjęcia według naszego własnego pomysłu. Prawidłowa ekspozycja to teoretycznie taka, przy której zdjęcie wychodzi równomiernie naświetlone, bez przepaleń, bez całkowicie czarnych punktów. Ale nie zawsze jest to taka ekspozycja, jaką chcielibyśmy uzyskać – może w przypadku krajobrazów się sprawdzi, ale przy portretach już nie koniecznie. No ale dobra, przejdźmy już do tej trudniejszej zabawy światłem.
Zabawa światłem polega na świadomym zmienianiu siły, kierunku oraz kąta padania oczywiście sztucznego światła. Dzięki takim zabiegom możemy urozmaicić nasze zdjęcie. Nie zawsze jednak wychodzi tak jak tego chcemy, dlatego warto eksperymentować z przesłoną oraz czasami naświetlania.
Takie zabiegi przydają się, gdy chcemy przedstawić bardzo wyraźnie jeden obiekt, całkowicie ujednolicając tło, np. twarz kobiety, z mocnymi cieniami i ciemnym tłem eksponuje jej tajemniczość i nadaje zdjęciu smutny, czasem cichy klimat.
Można tak mnożyć w nieskończoność, dlatego ja zachęcam do zabawy indywidualnie bądź grupowo, każdego kto ma trochę wolnego czasu ;) naprawdę, z małego pomysłu można stworzyć potężną sesję, opierając się tylko i wyłącznie na świetle i panując nad nim ;)
Podobne wiadomości:

